Apartamenty i Pokoje KM Krynica Morskanoclegi Krynica Morskanoclegi 2209_banners 2014-09-05_stenaline_transport_200x200 Image Banner 200 x 200

Dalsza wędrówka po kresach - SUPRAŚL

 

Z Białegostoku jedziemy do Supraśla . To raptem 10km.  Ta odległość czyni Supraśl,  satelitą stolicy Podlasia. Tutaj zapewne  się  śpi, w Białymstoku pracuje. 

 

Supraśl to urocze miasteczko o 500 - letniej historii położone w Puszczy Knyszyńskiej nad rzeką  Supraśl. Swoją turystyczną atrakcyjność zawdzięcza historii i naturze.

 

Historia miasta związana jest z klasztorem założonym przez mnichów prawosławnych - Bazylianów sprowadzonych z Kijowa przez Aleksandra Chodkiewicza. Mnisi wybudowali tu  cerkiew obronną a potem z czasem rozwinęła się osada przyklasztorna. I tak z czasem powstało  miasto. Dzisiaj Supraśl ma ok. 5 tysięcy mieszkańców.

 

Supraśl to niesamowity zakątek Podlasia, położony na Wysoczyźnie Białostockiej. Najważniejszy ośrodek turystyczny w regionie. To kraina o barwnej tradycji, ciekawej kulturze i osobliwej przyrodzie. Klimat, przyroda, Puszcza Knyszyńska, urozmaicony krajobraz, pagórki lesiste, doliny niewielkich rzek tworzą niesamowita scenerię wypoczynku.

 

Szukanie noclegu zajęło nam trochę czasu, ale udało się . Zdecydowaliśmy się na nocleg  w Powiatowym Ośrodku Sportu i Rekreacji „Bukowisko”  w pobliżu Muzeum Ikon. Cena przyzwoita, standard pokoju również. Szczerze mówiąc nie przypuszczałam, że w tym regionie, przed sezonem, przy tak brzydkiej pogodzie ceny są na poziomie cen w nadmorskich kurortach.  No tak, może dlatego, że Supraśl  jest od 2002 roku uzdrowiskiem i każdy chce zarobić. Status uzdrowiska, miasto otrzymało ze względu na walory ekologiczne miasta, czystość powietrza, mikroklimat oraz znajdujące się w pobliżu Supraśla bogate złoża borowin. Leczy się tu schorzenia reumatyczne i choroby dróg oddechowych.

 

Pogoda w miarę się wyklarowała. Nie pada. Postanawiamy  przed spaniem pospacerować po mieście i zorientować się w topografii miasta.

 

Spacer zaczynamy od Zespołu Klasztornego. Dostojne mury obronnej cerkwi p.w. Zwiastowania Najświętszej Marii Panny widać już z daleka. Wchodzimy przez barokową bramę – dzwonnicę (do złudzenia przypomina bramę przy pałacu Branickich) na klasztorny dziedziniec. Na środku rozległego  prostokątnego dziedzińca stoi odnowiona, renesansowa cerkiew obronna Zwiastowania NMP.  Cały kompleks zamyka się w formie prostokąta. Wkoło dziedzińca  barokowe zabudowania dawnego klasztoru, cerkiew Jana Teologa z Supraską Ikoną Matki Boże i Pałac Archimandrytów (prawosławnych opatów).

 

Jutro mamy w planie zwiedzanie Muzeum Ikon. W związku z tym ustalmy położenie muzeum i godziny otwarcia. Okazuje się, ze muzeum znajduje się w Pałacu  Archimandrytów  otwarte jest od godz.10:00, cena biletu normalnego: 10 zł, ulgowe -5zł,opłata za przewodnika: 20 zł. Cenne informacje  przed  jutrzejszym zwiedzaniem.

 

Za muzeum skręcamy w prawo. Naszą uwagę zwraca stary drewniany dom i stojący na skarpie nad rzeką krzyż. Mijany dom to Dom Rybaka, a ze stojącym nad rzeką Supraśl krzyżem związana jest legenda, dlaczego właśnie to miejsce wybrano na klasztor.

 

Legenda głosi, że mnisi z Gródka, po kilkudniowych modłach puścili z biegiem rzeki Supraśl drewniany krzyż z relikwiami, prosząc Bożą Opatrzność, aby zatrzymał się on w miejscu, które będzie najlepiej nadawało się na klasztor. I właśnie w tym miejscu ponoć krzyż zatrzymał się i mamy Supraśl.

 

Klasztor w Supraślu jest jedną z najcenniejszych atrakcji turystycznych Podlasia. Rocznie odwiedza go nawet sto tysięcy osób. Zniszczony podczas II wojny światowej dzisiaj dzięki m.in. środkom unijnym odzyskuje blask. Ostatnio klasztor otrzymał środki unijne -  8 mln. złotych na dostosowanie zabytkowych pomieszczeń do potrzeb turystów.  Dodatkowo, ponad milion zł dotacji przyznano z budżetu państwa. Pieniądze zostaną przeznaczone na renowację posadzki w cerkwi św. Jana Teologa, dębową bramę z furtką oddzielającą muzeum od części klasztornej, budowę parkingu i renowację zabytkowych pomieszczeń.  W monasterze powstanie m.in. biblioteka ze starodrukami i cennymi dziełami, aula na 150-200 osób ze sceną i miejsce na warsztaty pisania ikon.

Opuszczamy zespół klasztorny i ulicą Konarskiego dochodzimy do Pałacu BUCHHOLTZA .  Dawny pałac fabrykanta z Śupraśla, prezentuje się okazale. Dzisiaj jest tu Liceum Plastyczne.

 

 

W takim pięknym pałacu, chyba wiedza sama wchodzi do głowy. Supraśl  jest miastem, które upodobali sobie artyści, plastycy, muzycy. Łącząc on naturę i historię, sztukę i kulturę. Oprócz liceum plastycznego jest tu  kilka  galerii, w tym najsłynniejsza – Wołkowa, Wierszalin, Dom Ludowy z Alkierzem, Centrum Kultury i Rekreacji, chóry, teatry.  Supraśl to rozpoznawalna w świecie prowincja kultury – w najlepszym tego słowa znaczeniu.
 

 

Co roku w mieście odbywają się spotkania artystyczne pod nazwą Uroczysko.  W spotkaniach uczestniczą znani naukowcy, artyści, działacze kultury i sztuki z całej Polski. Na siedem dni miasteczko zamienia się w centrum nauki, kultury i sztuki.
 

 

Filmowcy również docenili uroki tego miasta. Kręcono tu takie filmy jak: U Pana Boga za piecem, U Pana Boga w ogródku, U Pana Boga za miedzą czy też  Blondynka.

 

Wałęsamy się po uliczkach Supraśla. Oglądamy dom po domu. Drewniana, parterowa  zabudowa wzorowana przez dziesięciolecia na dawnych domach tkaczy z lat 30 – 40 XIX w., tworzy do dziś niepowtarzalny klimat przemysłowego miasteczka.

 

 

Zaglądamy do miejscowych lokali gastronomicznych. Wszystko nam się podoba, jesteśmy zauroczeni miasteczkiem. No może  nie dotyczy to napotkanego sklepu, którego dopadła kompletna globalizacja i standaryzacja. Ani jednego produktu lokalnego (może ich nie ma? …. ).

 

 W swoich wędrówkach docieramy do   restauracji klubowej „Alkierz”. Dowiadujemy się, że tutaj w ciągu dnia można skosztować doskonałej kuchni kresowej, a wieczorem restauracja zmienia się  w klub muzyczny , a w weekendy pełni rolę kawiarni teatralnej „Wierszalina”. Teatr Wierszalina to trzykrotny laureat Festiwalu Teatralnego w Edynburgu. Nazwa pochodzi od prawosławnej wspólnoty religijnej skupionej wokół proroka Eliasza. Twórcy  teatru nawiązują do mitów, wierzeń tradycji i folkloru, przetwarzając je w nowatorski teatr.

 

Zaglądamy do menu, a tam same pyszności.  Barszcz Białoruski, Placki (różne odmiany), Czebureki Połtawskie, Żeberka Kresowe. Degustację odkładamy na jutro.

 

Wychodzimy z Alkierza z mnóstwem informacji o Supraślu, o życiu w tym miasteczku i jego mieszkańcach. Cudownie, że nie niszczy się przeszłości, a wręcz odwrotnie staje się ona platformą rozwoju miasta. 

 

Jest ciemno, czas wracać do hotelu.

 

Niedziela 9.07. Dzisiaj mamy zaplanowane zwiedzanie Muzeum Ikon i pożegnalny spacer uliczkami Supraśla. 

 

Muzeum Ikon  w Supraślu jest oddziałem Muzeum Podlaskiego. W zbiorach jest ok. 300 ikon, przedmioty sakralne i unikatowe freski. Dużą część stanowią ikony zarekwirowane na granicy wschodniej i przekazane przez celników do muzeum.  Atrakcją muzeum są freski, właściwie fragmenty malowideł stworzone w XVI w. przez Nektarija Malar z Serbii, które przetrwały zawieruchę II wojny światowej.

 

 

W muzeum znajdują się m.in. ikony związane z Chrystusem, Matką Boską, z 12 najważniejszymi świętami cerkiewnymi, ikony świętych (m.in. św. Mikołaja). Najstarsze  pochodzą z XVIII wieku. Jest tu cela z piszącym ikony mnichem,  przydrożna kapliczka , tzw. "święty kąt", czyli domowy ołtarzyk z ikoną, umieszczony w witrynie oryginalnego okna, pochodzącego z jednego ze starych domów na Podlasiu. W czasie zwiedzania można obejrzeć film o pisaniu ikon, o historii supraskiego klasztoru oraz o cerkwiach na Podlasiu.

 

 

 Oddzielnie prezentowane są unikalne, XVI-wieczne supraskie freski.

 

 

Na dzień dzisiejszy jest 9 sal do zwiedzania.  Dekoracja nawiązująca m.in. do wnętrza cerkwi, towarzysząca zwiedzaniu muzyka cerkiewna i oprawa świetlna, wprowadza oglądających w kontemplacyjny nastrój i pomaga w zrozumieniu roli  ikony w prawosławiu.

 

Po zwiedzeniu muzeum ruszamy w dalszą podróż i obiecujemy sobie, że wrócimy tu na pewno jeszcze raz , na dłużej. To cudownie, że jeszcze są takie miejsca na mapie Polski, z takim klimatem.

 

 

Wyjeżdżając z  Supraśla,  zatrzymujemy się na Cmentarzu Prawosławnym w Podsupraślu . Wchodzimy przez bramę na teren cmentarza. Na wzgórzu w centrum cmentarza stoi zabytkowa cerkiew p.w. św. Jerzego Męczennika  z 1901 roku.

 

 Może dlatego, że nigdy nie byliśmy na cmentarzu prawosławnym i nie znamy miejscowych realiów zaintrygowały  nas przede wszystkim napisy na tablicach nagrobnych. Napisy w języku polskim sądzę, że są w mniejszości, większość to napisy w  języku cerkiewnosłowiańskim, rosyjskim, białoruskim lub ukraińskim. Są też groby gdzie na jednym grobie jeden zmarły ma tablicę nagrobną po polsku, drugi zmarły po rosyjsku.

 

Sądzę, że jest to specyfika tych przygranicznych terenów.

 

 

Po powrocie z wycieczki po Podlasiu przeszukałam Internet i wszystko w sprawie napisów się wyjaśniło. To kapłani prawosławni namawiają wiernych, wręcz nakłaniają, aby na tablicach nagrobnych napisy były w języku słowiańskim cerkiewnosłowiańskim, rosyjskim, białoruskim lub ukraińskim.

Archimandryta supraskiej ławry o. Gabriel używa do tego argumentów:

„Tylko wtedy będziemy mogli spokojnie odejść z doczesnego życia, gdy naszą tradycję przekażemy swoim dzieciom i wnukom.”

 

„Starajcie się pozostawić po sobie dobrą pamiątkę, wy też odpowiadacie za historię tej ziemi. Lata ciągłego uświadamiania i przypominania dały efekty. W Supraślu zaczęły znów wyrastać tradycyjne pomniki ze słowiańskimi napisami.”

 

  „Wnukowie nie zrozumieją napisu na tablicy – powiecie.
  To niech się uczą swoich korzeni. Wszak bez pamięci i kultury nie ma narodu.”


Szczegóły poniżej. Koniecznie trzeba przeczytać aby zrozumieć przygranicze.


Artykuł Anny Radziukiewicz „Bez pamięci nie ma narodu”  Przegląd prawosławny


 

 

Jedziemy dalej. Naszą podróż po kresach trwa. Kierunek Krynki – Kruszyniany – Białowieża.

 

Białystok wróć <<<

+ Dodaj komentarz
brak komentarzy...

Booking.com
© Copyright 2009 by Fantour - all rights reserved